Brzezinska Anna (PL) — Plewy Na Wietrze

Тут можно читать онлайн книгу Brzezinska Anna (PL) - Plewy Na Wietrze - бесплатно полную версию (целиком). Жанр книги: Фэнтези. Вы можете прочесть полную версию (весь текст) онлайн без регистрации и смс на сайте Lib-King.Ru (Либ-Кинг) или прочитать краткое содержание, аннотацию (предисловие), описание и ознакомиться с отзывами (комментариями) о произведении.

Plewy Na Wietrze
Автор: Brzezinska Anna (PL)
Количество страниц: 146
Язык книги: Польский
Прочитал книгу? Поставь оценку!
0 0

Plewy Na Wietrze краткое содержание

Plewy Na Wietrze - описание и краткое содержание, автор Brzezinska Anna (PL), читать бесплатно онлайн на сайте электронной библиотеки Lib-King.Ru.

Anna Brzezinska to w opinii wielu czytelnikow pierwsza dama polskiej fantastyki. Juz jej debiutanckie opowiadanie zostalo nagrodzone Zajdlem, a pozniej bylo tylko lepiej. Jej utwory ciesza sie nieustajaca popularnoscia wsrod licznych fanow. Takze ja sie do nich zaliczam, choc poczatki byly ciezkie. Pierwsza pozycja Brzezinskiej, jaka przeczytalem, byl „Zbojecki gosciniec”, powiesc rozpoczynajaca „Sage o zboju Twardokesku”. Powiem szczerze, ze po lekturze mialem mieszane uczucia – stworzony swiat i kreacje bohaterow staly na wysokim poziomie, ale calosc byla miejscami trudna do strawienia. Jednakze nastepne ksiazki tej autorki: „Zmijowa harfa”, „Opowiesci z Wilzynskiej Doliny” czy „Wody glebokie jak niebo” calkowicie przekonaly mnie do talentu i umiejetnosci Anny Brzezinskiej. Gdy dowiedzialem sie, ze niedlugo ukaza sie „Plewy na wietrze” – rozszerzona i poprawiona wersja „Zbojeckiego goscinca”, bardzo bylem ciekaw, jak je odbiore. Z niewielkimi obawami, ale takze z duzymi oczekiwaniami zabralem sie za lekture i… wsiaklem.„Plewy na wietrze” nie sa powiescia prosta w odbiorze. Autorka nie wprowadza delikatnie czytelnika w realia Krain Wewnetrznego Morza. Nie przedstawia takze wczesniejszych losow bohaterow. Rozpoczynajac lekture zostajemy rzuceni na gleboka wode. Musimy orientowac sie w sytuacji na podstawie inteligentnie skonstruowanych poszlak, drobnych aluzji i urywkowych uwag dotyczacych zarowno historii swiata, jak i samych bohaterow. Jest to ukladanka, ktora autorka zaplanowala na kilka tomow, zatem nie nalezy spodziewac sie wyjasnienia wiekszosci watkow w pierwszej powiesci z cyklu. Na wiele pytan nie poznamy odpowiedzi prawdopodobnie az do samego konca. Dzieki temu bedziemy mogli przez caly czas snuc spekulacje i przypuszczenia, ktore Anna Brzezinska z latwoscia bedzie obalac lub tez – przeciwnie, potwierdzac. Juz tylko dla tego elementu warto siegnac po „Sage o zboju Twardokesku”.Fabule „Plew na wietrze” daleko do liniowosci. Liczne watki nawzajem sie przeplataja, zazebiaja. Poznajemy losy zboja Twardokeska, zwiazanego wbrew swej woli z tajemnicza Szarka; zostajemy wprowadzeni w tajniki gier politycznych pomiedzy poszczegolnymi krajami, sledzimy losy Kozlarza i Zarzyczki – ksiazecego rodzenstwa, probujacego odzyskac ojcowizne. Gdyby tego bylo malo – swe intrygi snuja bogowie i podlegli im kaplani, a w Zmijowych Gorach zanotowano nieprzecietnie wysoka aktywnosc szczurakow. Krainy Wewnetrznego Morza przestaja byc bezpieczne dla zwyklych ludzi, a co dopiero dla bohaterow zamieszanych w wiele niepokojacych spraw…Wielkim atutem „Plew na wietrze” jest klimat, nastroj, w jakim sa one utrzymane. Fantasy, a szczegolnie ta pisana przez kobiety, kojarzy sie zwykle z pogodnymi (nie zawsze zgodnie z zamierzeniami autora) przygodami nieskazitelnych bohaterow, ktorzy staja na drodze Wielkiego Zla. Jesli nawet zdarzaja sie sceny przemocy, to nie przeraza nawet kilkulatka. Cale szczescie w powiesci Brzezinskiej tego schematu nie znajdziemy. Krainy Wewnetrznego Morza to ponure miejsce, w ktorym za kazdym rogiem czai sie niebezpieczenstwo. Nie spotkamy tu herosow bez skazy, autorka glownymi bohaterami uczynila postacie o co najmniej watpliwej moralnosci, ale nawet wsrod osobnikow pojawiajacych sie epizodycznie ciezko doszukac sie tak typowego dla fantasy heroicznego rysu charakterologicznego. Wrazenie niepokoju poglebia jeszcze fakt, ze bohaterowie z rzadka tylko sa panami swojego losu, znacznie czesciej znajduja sie w sytuacji tytulowych plew na wietrze – porywani pradem wydarzen, ktore zmuszaja ich do dzialania w okolicznosciach, w jakich z wlasnej woli nigdy by sie nie znalezli.Wazna role w kreowaniu nastroju spelnia takze stylizacja jezykowa. Szczerze powiedziawszy, nigdy nie bylem zwolennikiem tego elementu w powiesciach pisanych przez polskich pisarzy fantastyki, gdyz zwykle robia to przecietnie i bardziej na zasadzie sztuka dla sztuki niz z rzeczywistej potrzeby. Na palcach jednej reki pijanego drwala mozna policzyc tych autorow, ktorzy robia to z wyczuciem, a zastosowanie tej techniki jest uzasadnione. Anna Brzezinska nalezy do tego elitarnego grona. Sprawnie stosuje slowa, ktore wyszly juz dawno z uzytku. Stylizacja jest wszechobecna, ale w najmniejszym stopniu nie przeszkadza w odbiorze, doskonale komponujac sie z innymi elementami skladowymi powiesci.„Plewy na wietrze” to porywajaca ksiazka. Mozna sie o niej wypowiadac tylko w samych superlatywach. Nie ma sensu porownywac jej z pierwowzorem, bo to kompletnie dwa rozne utwory, tyle ze opowiadajace ta sama historie. Anna Brzezinska zrobila z raczej przecietnego „Zbojeckiego goscinca” ksiazke, ktora w mojej prywatnej opinii jest numerem jeden do wszystkich nagrod fantastycznych za rok 2006 – i to mimo faktu, ze przyjdzie jej rywalizowac z przyjemnym, swietnym, choc znacznie trudniejszym w odbiorze „Verticalem” Kosika, „Popiolem i kurzem” Grzedowicza, czy tez z posiadajacym rzesze fanatycznych wielbicieli Andrzejem Sapkowskim i jego „Lux perpetua”.Wsrod polskich autorow popularna jest praktyka wydawania poprawionych wersji starych powiesci. Zwykle sa to niewielkie korekty, niezmieniajace w zasadniczy sposob ich odbioru. Troche sie obawialem, czy ta przypadlosc nie dopadnie takze „Plew na wietrze”. Cale szczescie nic takiego sie nie stalo. Choc jest to ta sama historia, co opowiedziana w „Zbojeckim goscincu”, to przeskok jakosciowy miedzy tymi ksiazkami jest ogromny. „Plewy na wietrze” sa lepsze pod wzgledem jezykowym, koncepcyjnym i fabularnym. Pomijam nawet fakt, ze sa niemal dwukrotnie obszerniejsze. Gdyby tak wygladaly wszystkie poprawione wydania powiesci, to nie mialbym nic przeciwko ich publikacji.Co mozna jeszcze powiedziec o „Plewach na wietrze”? Pewnie to, ze wlasnie tak powinny wygladac wszystkie powiesci fantasy – swietnie napisane, z interesujaca fabula i niesztampowymi bohaterami. Jest to poczatek fascynujacej historii, ktorej przebieg sledzi sie z zapartym tchem. Pozostaje jedynie czekac, az Anna Brzezinska ukonczy „Sage o zboju Twardokesku”. Jesli zas nie przekonal was „Zbojecki gosciniec”, nie zrazajcie sie do tego cyklu i przeczytajcie „Plewy na wietrze”. Naprawde warto!

Plewy Na Wietrze - читать онлайн бесплатно полную версию (весь текст целиком)

Plewy Na Wietrze - читать книгу онлайн бесплатно, автор Brzezinska Anna (PL)

Поделиться книгой

Оставить отзыв