Szklarski Alfred (PL) — Tomek u ?r?de? Amazonki

Тут можно читать онлайн книгу Szklarski Alfred (PL) - Tomek u ?r?de? Amazonki - бесплатно полную версию (целиком). Жанр книги: Прочее. Вы можете прочесть полную версию (весь текст) онлайн без регистрации и смс на сайте Lib-King.Ru (Либ-Кинг) или прочитать краткое содержание, аннотацию (предисловие), описание и ознакомиться с отзывами (комментариями) о произведении.

Tomek u ?r?de? Amazonki
Автор: Szklarski Alfred (PL)
Жанр: Прочее
Количество страниц: 59
Язык книги: Польский
Прочитал книгу? Поставь оценку!
0 0

Tomek u ?r?de? Amazonki краткое содержание

Tomek u ?r?de? Amazonki - описание и краткое содержание, автор Szklarski Alfred (PL), читать бесплатно онлайн на сайте электронной библиотеки Lib-King.Ru.

Cykl powie?ci Alfreda Szklarskiego o przygodach Tomka Wilmowskiego obejmuje kilkana?cie pozycji przedstawiaj?cych barwne przygody g??wnego bohatera w r??nych miejscach ?wiata. Niniejsza pozycja jest jedn? z nich. Akcja powie?ci rozgrywa si? p??nocnej Ameryce u ?r?de? Amazonki. Ksi??ka jest niepowtarzalna okazj? dla czytelnika, aby m?c na kartach powie?ci znale?? si? w tym niesamowitym krajobrazie i wraz z bohaterami prze?y? co? niezapomnianego.

Tomek u ?r?de? Amazonki - читать онлайн бесплатно полную версию (весь текст целиком)

Tomek u ?r?de? Amazonki - читать книгу онлайн бесплатно, автор Szklarski Alfred (PL)

Dwaj biali sojusznicy Yahuan przyczajeni na skraju zarośli bacznie obserwowali pole bitwy, trzymając w pogotowiu karabiny. Toteż od razu spostrzegli Johna Nixona, który kopnięciem otworzył drzwi chaty i z rewolwerem w dłoni stanął na progu. Przekrwionymi, jeszcze zaspanymi oczami obrzucił obóz. Pobladł straszliwie widząc pogrom swych ludzi. Uniósł rewolwer mierząc do nadbiegającego Indianina. Nie zdążył wszakże pociągnąć za spust. Jeden z białych sojuszników Yahuan błyskawicznie przyłożył karabin do ramienia. Zanim dyni rozwiał się po wystrzale, John Nixon padł martwy u progu chaty. Wódz Yahua podbiegł do niego wywijając ostrym, bambusowym nożem.

Biały morderca i jego towarzysze odwrócili się plecami do Indianina, łowcy ludzkich głów. Widowisko było zbyt odrażające nawet dla nich. Podążyli więc do baraku, skąd ich czerwonoskórzy sojusznicy wynosili już zbiory kauczuku.

Zaledwie w pół godziny od rozpoczęcia walki napastnicy szybko uchodzili w dżunglę z cennym łupem. Zabrali również do niewoli zbieraczy kauczuku razem z ich kobietami i dziećmi. Nikt nie oglądał się na splądrowany obóz, w którym płonęły baraki.

Поделиться книгой

Оставить отзыв